Pierwsza pomoc w omdleniu. Jak jej udzielić?

Udzielenie pierwszej pomocy w omdleniu.

Pierwsza pomoc w omdleniu polega na szybkim przywróceniu świadomości osobie, która w naszej obecności straciła przytomność. Definicją omdlenia będzie krótkotrwałe niedotlenienie mózgu, spowodowane najczęściej gwałtowną zmianą pozycji, długotrwałym przebywaniem w pozycji stojącej w „dusznym” pomieszczeniu, emocjami. Z punktu widzenia pierwszej pomocy w omdleniu, definicją omdlenia może być sytuacja, w której człowiek upada na naszych oczach, oddycha, a w wyniku naszych działań, szybko i sprawnie odzyska świadomość. Właściwe działanie może spowodować, że w ciągu 2-3 minut sytuacja, która wydawała się nam trudna, stanie się znacznie łatwiejsza lub wyraźniejsza.

Pierwsza pomoc w omdleniu Pierwsza pomoc w omdleniu

Przytomny może sam decydować o sobie.

W gruncie rzeczy zdecydowanie korzystniej jest udzielać pierwszej pomocy osobie, która odzyskała przytomność, jest logiczna i pod kontrolą, niż czekać na zespół ratownictwa medycznego, z poszkodowanym nieprzytomnym lub z ograniczoną świadomością. Spotykamy się podczas szkoleń z działaniem, w którym natychmiast gdy coś się dzieje (upadła osoba na podłogę) wzywa się bezzwłocznie pogotowie. Rzucenie hasła osobie trzeciej, by wezwała pogotowie ratunkowe to zdecydowanie za mało. Oczekujemy, że liderzy – osoby udzielające pierwszej pomocy będą działały adekwatnie i właściwie, delegując odpowiednie zadania w taki sposób, by pozostali uczestnicy działań mogli wykonać je zgodnie z oczekiwaniem lidera. Innymi słowy, należy ich przygotować, przekazując odpowiednie informacje.

Jesteśmy też zwolennikami sytuacji, w której to sam poszkodowany rozmawia z dyspozytorem medycznym i wspólnie podejmują decyzję. Taka sytuacja jest możliwa, kiedy nasz poszkodowany jest świadomy i logiczny. Proste pytania mogą podpowiedzieć nam z kim mamy do czynienia, jednakże by tak się stało, potrzebujemy osoby przytomnej. Tak więc zaczynajmy!

Człowiek przewraca się na naszych oczach i oddycha.

Jeżeli chcemy udzielać pierwszej pomocy w  omdleniu, powinniśmy zadać sobie pierwsze pytanie. Czy wiem, kiedy ten człowiek się przewrócił. Jeżeli jest to bardzo krótki czas np. byliśmy świadkami upadku lub ktoś nas o tym poinformował (przed chwilą upadła), myślimy o działaniu, które stosujemy w pierwszej pomocy w omdleniu. Warunkiem drugim jest wiedza o tym, czy człowiek oddycha. To drugi warunek. Pozostały jeszcze przeciwwskazania, ale o tym napiszę później. Tak więc mamy człowieka, który upadł na naszych oczach, oddycha i nie uskarżał się na jakieś konkretne dolegliwości. Oczywiście każdy absolwent naszych kursów pierwszej pomocy doskonale wie, że aby wyciągnąć takie wnioski należy wykonać ocenę – przytomność, drożność, oddech. Jeżeli tego nie robimy, może doprowadzić to do błędnych decyzji.

Pierwsza pomoc w omdleniu kursy pierwszej pomocy

Pierwsza pomoc w omdleniu polega na podniesieniu nóg i rąk do góry.

Ponieważ zastosowane czynności u osób z tendencjami do omdleń przynoszą bardzo szybkie i konkretne korzyści warto je zastosować. Chwytamy więc nogi za okolice kostek i wynosimy oburącz ku górze, a następnie przyjmujemy pozycję na jedno kolano. Na kujawiaczka. Klęcząc jak do zaręczyn, kładziemy sobie wspomniane nogi na udzie naszej nogi zewnętrznej. Koniec z dźwiganiem nóg, opierają się na naszym udzie, które bez wysiłku dźwignie nawet bardzo ciężkie nogi, pod warunkiem, że podudzie tej nogi, ułożone będzie prostopadle do podłoża. Ręce leżącej osoby również wynosimy do góry i albo trzymamy wysoko, albo opieramy o uda poszkodowanego. Wygląda to tak jakbyśmy ktoś leżał jak biedronka na plecach. Takie działanie wykonujemy przez 60 sekund. Dłużej nie ma sensu, gdyż jeżeli jest to omdlenie, to w zupełności wystarczy. Jeżeli osoba w tym czasie nie odzyska świadomości, nadal będzie nieprzytomna lub splątana, oznacza to że problem leży gdzieś indziej.

Pierwsza pomoc w omdleniu Pierwsza pomoc w omdleniu

Pozycja bezpieczna kolejnym etapem udzielania pierwszej pomocy w omdleniu.

Jeżeli nasze działania nie przyniosą korzyści, po powtórnej ocenie przytomności, drożności i oddechu układamy takiego człowieka w pozycji bezpiecznej. Jest to optymalny moment na wezwanie zespołu ratownictwa medycznego. Nasze działania trwają maksymalnie 90 sekund. Opóźnienie to, przy osobie oddychającej, nie jest znaczące, a działanie, które wówczas podejmujemy może przynieść bardzo dobre korzyści. Dzięki takiemu udzielaniu pierwszej pomocy jest spora szansa, by nasz nieprzytomny poszkodowany szybko odzyskał przytomność, by wówczas samodzielnie podejmował decyzję co dalej, by dzwoniąc do dyspozytora przygotować się do pytań, które zada. Trzeba zawsze wiedzieć, czy człowiek jest przytomny, ma drożne drogi oddechowe i czy oddycha. Trzeba jednak pamiętać, kiedy tego nie robić.

Pozycja bezpieczna w pierwszej pomocy Kursy pierwszej pomocy

Pierwsza pomoc w omdleniu. Kiedy zaniechamy opisanych czynności?

Nie ma sensu wynosić nóg i rąk do góry, jeżeli nasz poszkodowany uskarżał się na ból w klatce piersiowej, a chwilę po tym osunął się na podłogę i wciąż oddycha. Doszukujemy się wówczas problemów kardiologicznych, jako przyczynę utraty tej przytomności. Drugą sytuacją, o której należy pamiętać, jest ta w której poszkodowany uskarżał się na problemy z oddychaniem. Jednakże, na uwagę zasługują w tym przypadku fizyczne problemy z oddechem, które zwykle generują dźwięki. Wyraźnie słychać, że z klatki piersiowej wydobywają się świsty lub bulgotanie. Wówczas pierwsza pomoc w omdleniu będzie inna, gdyż mimo spełnionych warunków; upadł na naszych oczach i nadal oddycha, powód utraty przytomności najpewniej wynika również z problemów z sercem lub układem oddechowym. Układamy takiego człowieka w pozycję bezpieczną, kontrolując czy oddycha.

Podczas upadku np. w toalecie może dojść do sytuacji, w której człowiek ten uderzy głową o kaloryfer, stół czy umywalkę, wówczas działamy tak, jak w urazie głowy, czyli podczas wypadku. Koncentrujemy się na zapewnienie drożności dróg oddechowych, sprawdzamy oddech i jeżeli poszkodowany nadal leży wzywamy ZRM nie ruszając takiego człowieka. Traktujemy go jak urazowego. Natomiast jeżeli będzie chciał wstać, pozwalamy mu przyjąć pozycję siedzącą lub półsiedzącą.

Wspomnianego na początku wpisu działania nie podejmujemy również, gdy sytuacja jest przewlekła. Chory leży w łóżku, czuje się źle, osłabiony prosi o pomoc, zaostrza się jakaś jednostka chorobowa. Jeżeli jest nieprzytomny, oddycha, kładziemy od razu na bok, mimo że jesteśmy świadkami tej sytuacji. Podnoszenie nóg i rak ku górze nic nie wniesie.

Pierwsza pomoc w omdleniu Pierwsza pomoc w omdleniu

Warto zastosować odpowiednie czynności przed wezwaniem zespołu ratownictwa medycznego.

Zdecydowanie warto tak postąpić, gdyż w przypadku omdlenia, które uda nam się opanować, otwierają się nowe możliwości działania. Mianowicie w takim przypadku, po porozumieniu z poszkodowanym możemy z nim udać się do lekarza POZ, może też skorzystać z pomocy doraźnej. Również istnieje możliwość samodzielnego udania się na szpitalny oddział ratunkowy (SOR). Każdy może się tam udać, jeżeli czuje się na siłach, ma potrzebę diagnostyki, w poczuciu zagrożenia życia lub zdrowia. Wiadomym jest jednak to, że wykorzystując SOR, narażamy się na długotrwałe czekanie w kolejce, według segregacji, która zostanie przeprowadzona na początku wizyty. Jeżeli nasze dolegliwości okażą się wówczas błahe, będziemy czekać, aż znajdzie się dla nas czas. Warto pomyśleć wówczas o naszym lekarzu POZ i skorzystać z jego usług.

 

.